Dzisiaj już przedostatni dzień wakacji. jak to szybko zleciało, dopiero co był koniec roku szkolnego a tu już prawie początek kolejnego. Jeszcze tylko dzień jutrzejszy i do szkoły. Nie chce żeby te wakacje już się kończyły. Zbyt szybko minęły. To były kolejne już zmarnowane przeze mnie wakacje. Nic nie robiłam przez te całe 2 miesiące. Nigdzie nie wyjechałam, nie licząc odwiedzin u rodziny i wyjazdu do innych miast do sklepów albo na targ. A poza tym siedziałam w domu, oglądam telewizję, grałam na komputerze, chodziłam na spacery, trochę leżałam w ogródku na kocu i opalałam się ( i prawie nic się nie opaliłam haha), robiłam sobie z siostrą od czasu do czasu sesje zdjęciowe. Chociaż większość zdjęć i tak jest do niczego, bo jestem niefotogeniczna i brzydko wychodzę na zdjęciach albo po prostu robię głupie miny to mamy chociaż jakąś pamiątkę z wakacji :) Właśnie mi się przypomniało, że przecież skończyłam jeden rysunek, który zaczęłam chyba ponad pół roku temu i podarowałam go siostrze, bo to w końcu był jej portret.
A tu macie stare zdjęcie kotka mojej cioci:
Zdjęcie stare zrobione 2 lata temu :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz