sobota, 31 sierpnia 2013

Koniec wakacji :(

Dzisiaj już przedostatni dzień wakacji. jak to szybko zleciało, dopiero co był koniec roku szkolnego a tu już prawie początek kolejnego. Jeszcze tylko dzień jutrzejszy i do szkoły. Nie chce żeby te wakacje już się kończyły. Zbyt szybko minęły. To były kolejne już zmarnowane przeze mnie wakacje. Nic nie robiłam przez te całe 2 miesiące. Nigdzie nie wyjechałam, nie licząc odwiedzin u rodziny i wyjazdu do innych miast do sklepów albo na targ. A poza tym siedziałam w domu, oglądam telewizję, grałam na komputerze, chodziłam na spacery, trochę leżałam w ogródku na kocu i opalałam się ( i prawie nic się nie opaliłam haha), robiłam sobie z siostrą od czasu do czasu sesje zdjęciowe. Chociaż większość zdjęć i tak jest do niczego, bo jestem niefotogeniczna i brzydko wychodzę na zdjęciach albo po prostu robię głupie miny to mamy chociaż jakąś pamiątkę z wakacji :) Właśnie mi się przypomniało, że przecież skończyłam jeden rysunek, który zaczęłam chyba ponad pół roku temu i podarowałam go siostrze, bo to w końcu był jej portret.

A tu macie stare zdjęcie kotka mojej cioci:

Zdjęcie stare zrobione 2 lata temu :)



sobota, 24 sierpnia 2013

Dlaczego nigdy nie mam pomysłu na tytuł?

Zbliża się koniec wakacji. Jak to szybko zleciało. Dopiero było zakończenie roku szkolnego, a tu już prawie początek następnego. Idę już do technikum i boję się nowej szkoły :( Nie znam nikogo z mojej klasy (oprócz takiej jednej dziewczyny ale też nie jestem pewna do końca czy ona będzie chodzić ze mną). Mam nadzieję, że jakoś się tam odnajdę i poznam jakąś nową koleżankę, chociaż to będzie trudne, bo jestem strasznie nieśmiała.
Razem z siostrą nagrałyśmy nasze wykonania piosenek na ising haha Fałszuję bardzo, ale co tam, powygłupiać można się trochę no nie? Chociaż tak spędzę ostatnie dni wakacji, bo i tak już nigdzie nie wyjadę. I kolejne wakacje spędzone w domu. Nawet we Wrocławiu nie byłam, a babcia obiecuje już nam od jakiś 3 lat, że w wakacje pojedziemy, ale zawsze jest coś co przeszkodzi. Albo pogrzeb, albo wesele albo pogoda czy brak pieniędzy.
I czy to tak naprawdę bardzo dziwne, że nigdy nie byłam w rynku we Wrocławiu, chociaż mieszkam od niego 45 km? Bo dla mojej koleżanki tak.
I tak w ogóle to skończyłam mój rysunek. Chyba nie wspominałam, że rysuję portret siostry. Teraz już wiecie:) Raczej nie pokażę go na blogu, bo nie chcę publikować twarzy mojej siostry.


Czy ona nie jest słodka?

Chciałam chyba jeszcze coś napisać, ale nie mogę sobie przypomnieć co.

I dlaczego nigdy nie mam pomysłu na tytuł?