sobota, 24 sierpnia 2013

Dlaczego nigdy nie mam pomysłu na tytuł?

Zbliża się koniec wakacji. Jak to szybko zleciało. Dopiero było zakończenie roku szkolnego, a tu już prawie początek następnego. Idę już do technikum i boję się nowej szkoły :( Nie znam nikogo z mojej klasy (oprócz takiej jednej dziewczyny ale też nie jestem pewna do końca czy ona będzie chodzić ze mną). Mam nadzieję, że jakoś się tam odnajdę i poznam jakąś nową koleżankę, chociaż to będzie trudne, bo jestem strasznie nieśmiała.
Razem z siostrą nagrałyśmy nasze wykonania piosenek na ising haha Fałszuję bardzo, ale co tam, powygłupiać można się trochę no nie? Chociaż tak spędzę ostatnie dni wakacji, bo i tak już nigdzie nie wyjadę. I kolejne wakacje spędzone w domu. Nawet we Wrocławiu nie byłam, a babcia obiecuje już nam od jakiś 3 lat, że w wakacje pojedziemy, ale zawsze jest coś co przeszkodzi. Albo pogrzeb, albo wesele albo pogoda czy brak pieniędzy.
I czy to tak naprawdę bardzo dziwne, że nigdy nie byłam w rynku we Wrocławiu, chociaż mieszkam od niego 45 km? Bo dla mojej koleżanki tak.
I tak w ogóle to skończyłam mój rysunek. Chyba nie wspominałam, że rysuję portret siostry. Teraz już wiecie:) Raczej nie pokażę go na blogu, bo nie chcę publikować twarzy mojej siostry.


Czy ona nie jest słodka?

Chciałam chyba jeszcze coś napisać, ale nie mogę sobie przypomnieć co.

I dlaczego nigdy nie mam pomysłu na tytuł?

Brak komentarzy: