Przez ostatnie 3 dni pisałam egzaminy. Jak mi poszły? Muszę się
pochwalić, że nie najgorzej:) Bałam się historii, a okazało się, że nie
była taka trudna, zresztą tak samo jak matma i polski. Najlepsze jest
to, że wszyscy nastawili się na rozprawkę na teście, a okazało się, że w
tym roku była charakterystyka ;D Najgorzej poszły mi testy przyrodnicze
i z j. obcego. Poziom podstawowy jeszcze nie był aż tak straszny, ale
rozszerzony jak dla mnie trudny. Na pewno napisałam go kiepsko. Zadania
ze słuchania słabo rozumiałam i wszystkie odpowiedzi strzelałam (w
zadaniu 2. nie słyszałam nawet żadnych imion oprócz "Hi John" na
początku). Jestem na prawdę kiepska z angielskiego:(
Przed egzaminem koleżanka kazała mi się iść zastrzelić. Ja się jej tylko pytałam o różne zwroty i czasy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz